Autor: Grażyna

Czy technologia faktycznie ułatwia ci życie?

Jak się uwolnić

Offline” (https://www.taniaksiazka.pl/offline-mark-boyle-p-1377360.html) to poruszająca historia, spisana w formie pamiętnika przez autora, Marka Boyle’a. Mężczyzna mieszka bez prądu w niewielkiej chatce w hrabstwie Galway w Irlandii. O technologii mówi jako o nałogu, a rezygnację z niej nazywa procesem detoksykacji. Zmiana następowała u niego stopniowo, gdy raz za razem rezygnował ze współczesnych udogodnień. Droga do pełni szczęścia jest podzielona w jego książce na poszczególne sekcje, w których przeszłość i teraźniejszość autora przenikają się.

Oczywiście cały proces nie jest wcale taki prosty i całkowita rezygnacja z technologii nie do końca jest możliwa. Konkretny model powrotu do natury wymaga wielu decyzji, samozaparcia i dyscypliny. Niewiele osób może pójść w jego ślady, chociażby ze względów medycznych, braku praktycznych umiejętności czy zobowiązań rodzinnych. Mimo to książka jest warta zaangażowania czytelnika, który nawet nie ma w planach pójścia w ślady autora. Lektura zmusza nas do kwestionowania zależności od technologii i stawia pytania o to, czy naprawdę nie możemy się bez tego wszystkiego obyć. Pozwoli nam na refleksję o tym, czy faktycznie nie powinniśmy ograniczyć ilości urządzeń w domu i pracy.

Pieniądze są zbyteczne

Boyle podchodzi do swojego eksperymentu nad wyraz poważnie. Do tego stopnia, że nie posiada pieniędzy, uważając je za zbyteczne. Żyje z tego, co upoluje lub zerwie, nie kwapi się też, by pójść do pracy. Jest to zajęcie, które wymyślono, by dawać ludziom za ciężki trud niepotrzebne skrawki papieru, które wymieniają na dobra, których wcale nie potrzebują. Jego ortodoksyjne podejście budzi wiele kontrowersji i jest aż niemożliwe do uwierzenia. Czy faktycznie w XXI wieku można żyć wyłącznie z tego, co się znajdzie, z własnego sprytu i hartu ducha?

Autor przestrzega czytelnika, że kapitalizm zbliża się do końca swej ostatecznej wizji i prędzej czy później legnie w gruzach. Nie rozumie spłukiwania świeżej wody do kanalizacji i prawie każde zajęcie człowieka uważa za bezczeszczenie zasobów naturalnych. Twierdzi też, że jeśli nie mamy czasu na zdrowie, w naszych zabieganych życiach, nie będziemy mieć też czasu na chorobę. Boyle przestrzega, że nasze zachowania odbiją się prędzej czy później na naszej kondycji. Książka jest interesującym podręcznikiem do nowego życia, ale także wspomnieniem tego, jak można i powinno się żyć. To ciekawe, czy czytelnicy pójdą w ślady pisarza i spróbują, tak jak on, połączyć się na rok w jedności z przyrodą.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
Read more

Miłość i broń neurobiologiczna

Zakończenie trylogii

TaniaKsiazka – Otwórz oczy jest trzecią, ostatnią częścią perypetii miłosnych Leny i Artura. Alicja Sinicka postarała się, by ostatni tom trzymał w napięciu równie silnie, jak jego poprzednicy. Tym razem bohater będzie miał wątpliwości, co do swojego związku z kobietą. W dodatku będzie spoglądał na swoją koleżankę po fachu maślanymi, pełnymi nadziei na romans oczami. Tego Lena już nie zniesie. Mimo iż należy do najbardziej niepoukładanych i roztrzepanych osób, o jakich przyszło nam kiedykolwiek napisać, to ułoży doskonały plan, którego finiszem ma być zapewnienie o niegasnącej miłości. Takie, które zadeklaruje jej partner.

Największym problemem Leny jest jej zazdrość i predyspozycje do robienia dziury w całym. Czytelnicy, znający perypetie pary w dwóch poprzednich tomach, mogą być przekonani, że nic nie stanie na drodze ich miłości. Poza tym są przecież dopiero kilka dni po ślubie. W głowie bohaterki zaczynają rozgrywać się absurdalne scenariusze, a każdy z nich orbituje wokół prawdopodobieństwa zdradzenia jej przez męża. Nie ufa nikomu, a najbardziej Arturowi ponieważ twierdzi, że tylko zachowując dystans będzie w stanie w pełni sprawdzić jego lojalność. Rozpoczyna się seria intryg, które w pewnym momencie nie zrobią związkowi dobrze.

Przede wszystkim się uspokój

Artur wie, że Lena należy do osób, które wymyślają rzeczy, które niekoniecznie mogą mieć rację bytu. Teraz jest jednak zmęczony jej kombinowaniem, zwłaszcza w pracy, w której po raz kolejny podejmuje pracę nad bronią neurobiologiczną. Niejednokrotnie dochodzi do wniosku, że idealnym narzędziem do niszczenia ludzkich nerwów jest sama Lena, jednak nie może jej ani opatentować, ani zmieścić w strzykawce. W pewnym momencie i jemu będzie dość ciężko, a wtedy właśnie nadarzy się sposobność skoku w bok. Czy poddenerwowany, wystawiony na kolejną próbę mężczyzna dochowa wierności?

Publikacja jest idealnym zwieńczeniem całości. Są tu liczne przeskoki, co chwilę zmiana miejsc i planów oraz intrygi, pomysły czy kombinacje, które mogą zrodzić się tylko w głowie kobiety niepewnej swojej wartości. Okazuje się też, że Artur nie do końca gra fair, ponieważ skrywa przed Leną tajemnicę, która może ją niemile zaskoczyć. Serwowana jest tu niewiarygodna plejada uczuć, elektryzująca i intrygująca. Wszystko skończy się w dość nieoczywisty sposób, ale lepszego zakończenia perypetii bohaterów i zarazem zamknięcia trylogii nie można sobie było wymarzyć.

Tło zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
Read more

Waleczne kobiety roku 1920

Historia, której dotąd nie znaliśmy

Perspektywa kobiet w literaturze historycznej była owiana tajemnicą przez długie dekady. Iwona Kienzler wychodzi temu problemowi naprzeciw ze swoją najnowszą książką “Waleczne kobiety roku 1920” (https://www.taniaksiazka.pl/waleczne-kobiety-roku-1920-iwona-kienzler-p-1391046.html), w której pochyla się nad brakującą częścią opowieści o Bitwie Warszawskiej i przełomie, jaki nastąpił w roku 1920 w Polsce. Tym razem głos mają nie bohaterowie, a bohaterki – te, których znaczenie i poświęcenie tak często pozostawało niedoceniane.

Iwona Kienzler ma na swoim koncie już ponad osiemdziesiąt książek – naukowych, historycznych, reportaży, współtworzyła także słowniki i leksykony. Jej szczególne zainteresowanie budzi rola kobiet w historii, zwłaszcza na ziemiach polskich. Jest autorką biografii m.in. Zofii Nałkowskiej, Marii Skłodowskiej-Curie, Marii Konopnickiej, a także publikacji ogólnotematycznych o księżniczkach, sułtankach czy zapomnianych gwiazdach PRL-u.

Ciche bohaterki 1920 – kim były?

Na to pytanie autorka stara się udzielić odpowiedzi w swojej najnowszej książce. Od czasu Bitwy Warszawskiej w sierpniu 1920 r. mnóstwo publikacji poświęcono jej dowódcom: Józefowi Piłsudskiemu, Władysławowi Sikorskiemu i wielu innym mężom stanu, którzy przyczynili się do “cudu nad Wisłą”. Wszyscy zapewne słyszeliśmy o Tadeuszu Rozwadowskim, Józefie Hallerze czy Edwardzie Rydzu-Śmigłym i ich ogromnych zasługach dla państwa polskiego. Gdzie jednak podziała się walka i poświęcenie zwykłych ludzi w tamtym okresie? Gdzie się podziały ówczesne kobiety, które także odegrały ogromną rolę i w Bitwie Warszawskiej, i w całej historii naszego narodu?

Iwona Kienzler po raz kolejny pokazuje nam historię, jakiej nie poznamy w szkolnej ławce ani nie przeczytamy w podręczniku. Jest to historia opowiedziana słowami żon, matek, córek, sióstr i przyjaciółek: kobiet, które nie obawiały się narażać swojego zdrowia i życia w imię słusznej sprawy. Sanitariuszki, łączniczki, żołnierki które nie obawiały się stanąć na linii frontu ramię w ramię z mężczyznami i równie odważnie jak oni odpierać bolszewickie ataki. Ich rola nie ograniczała się jedynie do wspierania swoich mężów, braci czy ojców – one razem z nimi tworzyły rzeczywistość, w której chciały żyć.

Książka spodoba się szczególnie miłośnikom historii Polski, jednak jest to świetna lektura uzupełniająca dla każdego, kto chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o najważniejszych momentach naszych dziejów i ich cichych bohaterkach.

Premiera “Walecznych kobiet roku 1920” zaplanowana jest na 29 lipca 2020. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona.

Kwiaty zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
Read more